Mniej telefonu bez nowego hobby

Mniej telefonu nie musi oznaczać nowego hobby

← Więcej artykułów

Telefon i codzienność · około 4 minut czytania

Kobieta odpoczywa z kubkiem przy otwartym oknie; na stoliku leżą telefon i książka. Kolaż papierowy.

Chcesz spędzać mniej czasu z telefonem. W odpowiedzi słyszysz: zacznij biegać, naucz się języka, zapisz się na ceramikę. Wszystko brzmi dobrze. Tyle że dziś masz za sobą trudny dzień i nie chcesz rozpoczynać kolejnego przedsięwzięcia. Chciałeś tylko spokojniej spędzić wieczór.

Gdy każda propozycja wymaga energii i organizacji, łatwo odnieść wrażenie, że zmiana smartfonowych nawyków oznacza przebudowanie całego życia. A czasem stawką jest znacznie mniejsza rzecz: wrócić do książki, dokończyć rozmowę albo wreszcie pójść spać.

Co miało się wydarzyć przed sięgnięciem po telefon?

Nowa aktywność może być wartościowym wyborem. Szczególnie jeśli brakuje Ci czegoś interesującego, kontaktu z ludźmi lub zajęcia, które lubisz. Nie musi jednak pasować do każdej sytuacji.

Jeżeli telefon przerwał czytanie, alternatywa już była. Jeżeli przesunął sen, być może nie szukasz dodatkowego zajęcia. Jeżeli pojawił się podczas rozmowy, ważne może być pozostanie przy osobie, która siedzi obok.

W takich chwilach pytanie „co robić zamiast?” nie musi prowadzić do listy pomysłów. Może prowadzić do przypomnienia sobie wcześniejszego zamiaru. Chciałeś coś skończyć, z kimś pobyć, odpocząć w określony sposób. To wystarczająco konkretny punkt odniesienia.

Nie każda sytuacja wymaga tej samej odpowiedzi

Czasem przyda Ci się atrakcyjne zajęcie poza ekranem. W innej chwili bardziej pasuje powrót do przerwanej czynności, odpoczynek, sen albo kontakt z drugą osobą. Własne „zamiast” może oznaczać każdą z tych rzeczy.

Nie musisz wybierać jednej odpowiedzi na wszystkie sytuacje. Zanim zaczniesz szukać nowego zajęcia, warto zauważyć, czego potrzebujesz właśnie w tej chwili.

Pomyśl o sporcie, pracy w ogrodzie albo spotkaniu, podczas którego telefon schodził u Ciebie na dalszy plan. Co było w tym zajęciu angażującego? I czy tego samego szukasz po trudnym dniu? Nowe hobby może być dobrym wyborem, ale nie musi odpowiadać na każdą potrzebę.

Własna energia też należy do tej historii

Telefon może być łatwo dostępnym sposobem szukania ulgi po gorszym dniu. W takim kontekście ambitna propozycja może nie trafiać w potrzebę. Człowiek szukający chwili oddechu niekoniecznie chce właśnie zaczynać trening lub uczyć się nowej rzeczy.

Nie oznacza to, że korzystanie z telefonu zawsze daje oczekiwany odpoczynek. Warto jednak rozumieć, czego ktoś w nim szuka, zanim uznamy, że powinien robić coś bardziej wymagającego. Rozrywka, ulga, kontakt i ciekawość to różne powody sięgania po ekran.

Możesz mieć energię na wyjście w sobotę, a nie mieć jej we wtorek po pracy. To nie sprawia, że sobotni pomysł był zły. Pokazuje tylko, że jeden wybór nie musi odpowiadać na każdą chwilę.

Wolnego czasu nie trzeba od razu wykorzystać

Jest jeszcze możliwość, którą łatwo przeoczyć: nie wypełniać od razu każdej odzyskanej chwili. Posiedzieć po posiłku. Zostać przy rozpoczętej rozmowie. Zakończyć dzień bez szukania następnej rzeczy do obejrzenia lub zrobienia.

Nie musi z tego wyniknąć lepsza produktywność, nowa umiejętność ani historia do opowiedzenia. Jeżeli chciałeś spokoju, to właśnie on może być wartością. Nie trzeba jej uzasadniać kolejnym osiągnięciem.

Zmiana może więc zaczynać się od bardziej osobistego pytania niż „czym zastąpić smartfon?”. Od tego, co chciałeś zachować w danym momencie i czy telefon Ci w tym pomógł.

Pytanie do zastanowienia: gdyby w jednej ostatniej sytuacji było mniej telefonu, czego chciałbyś mieć więcej?

Bezpłatna Mapa Smartfonowych Nawyków jest punktem wyjścia do przyjrzenia się takim sytuacjom. Nie musisz mieć gotowego planu zmiany.

Czytaj także: Czy trzeba odłożyć telefon na dobre? Co wiemy o cyfrowych przerwach.