Mężczyzna około 65 lat przegląda smartfon przy kuchennym stole z herbatą i niedokończonym śniadaniem.

Chcę tylko wiedzieć, co się dzieje. Kiedy trudno skończyć czytanie wiadomości

← Więcej artykułów

Telefon i codzienność · około 3 minut czytania

Mężczyzna około 65 lat przegląda smartfon przy kuchennym stole z herbatą i niedokończonym śniadaniem.

Tematy: Uwaga i codzienne nawykiDojrzałość i samodzielność

Herbata stoi na stole, śniadanie jest gotowe. Chcesz sprawdzić, co wydarzyło się od wczoraj. Czytasz artykuł, potem komentarze i kolejną relację. Po chwili wracasz na stronę główną, żeby upewnić się, czy pojawiło się coś nowego.

Zainteresowanie wiadomościami jest zrozumiałe. Informacje pomagają podejmować decyzje i rozumieć świat. Trudność zaczyna się wtedy, gdy trudno zakończyć sprawdzanie, chociaż nie dostajesz już odpowiedzi na żadne nowe pytanie.

Bycie poinformowanym nie wymaga wiedzy o wszystkim

Są informacje, od których zależy konkretne działanie: ostrzeżenie pogodowe, zmiana rozkładu, sytuacja w miejscu pobytu bliskich. Są też kolejne opinie, powtórki nagrań i przewidywania. Mogą być interesujące, ale nie pełnią tej samej funkcji.

W jednym strumieniu łatwo je pomieszać. Pilny komunikat sąsiaduje z komentarzem, który tylko brzmi pilnie. Zanim zamkniesz jedną sprawę, następny nagłówek proponuje kolejną. Nie oznacza to, że wszystkie wiadomości są fałszywe. Oznacza, że dostępność nowych treści nie daje naturalnego sygnału końca.

Co pokazują badania?

Bryan McLaughlin i współautorzy badali związek między trudnym do kontrolowania, zakłócającym codzienność korzystaniem z wiadomości a samopoczuciem dorosłych w USA. Osoby zgłaszające więcej takich trudności deklarowały również gorszy dobrostan psychiczny i fizyczny. [1]

Było to badanie ankietowe. Nie rozstrzyga, co było przyczyną, a co skutkiem. Gorsze samopoczucie może sprzyjać częstszemu sprawdzaniu, a znaczenie mogą mieć także inne okoliczności. Wynik nie pozwala uznać każdego zainteresowanego newsami czytelnika za osobę z problemem.

Ważne jest coś węższego: warto patrzeć nie tylko na liczbę przeczytanych tekstów, lecz również na to, czy potrafisz zakończyć czytanie i wrócić do swojego dnia.

Sprawdzasz fakt czy czekasz na uspokojenie?

Czasem wracamy po konkretną informację. Innym razem liczymy, że następne odświeżenie da pewność, iż wszystko będzie dobrze. Serwis informacyjny rzadko może taką pewność zapewnić. Może natomiast dostarczyć kolejny komentarz do tej samej niepewności.

Spróbuj przypomnieć sobie ostatnie kilka powrotów do wiadomości. Czy dowiedziałeś się czegoś, co zmieniło Twoje rozumienie sytuacji? Czy głównie potwierdziłeś to, co już wiedziałeś? To pytania o własne doświadczenie, nie test diagnostyczny.

Przerwa nie oznacza obojętności

Możesz przejmować się wydarzeniami i jednocześnie zjeść śniadanie, wyjść na spacer albo zająć się pracą. Zakończenie lektury nie jest deklaracją, że los innych przestał Cię obchodzić.

Znaczenie ma również jakość informacji. Data publikacji, pierwotne źródło i oddzielenie faktu od opinii mogą powiedzieć więcej niż liczba kolejnych wpisów. Starsze nagranie udostępnione dzisiaj nie staje się automatycznie relacją z dzisiejszych wydarzeń.

Nie ma jednej właściwej porcji wiadomości dla wszystkich. Jest natomiast różnica między czytaniem, po którym rozumiesz więcej, a powracaniem, po którym pozostajesz w tym samym miejscu i coraz trudniej zająć się czymś innym.

Pytanie do zastanowienia: Czy ostatnie odświeżenie przyniosło nową informację, czy tylko kolejną wersję tego samego niepokoju?

Bezpłatna Mapa Smartfonowych Nawyków pomaga przyjrzeć się własnemu korzystaniu z telefonu. Nie ocenia poglądów ani tego, jak bardzo interesujesz się światem.

Czytaj także: Jeszcze nie wstałaś, a już sprawdzasz. Telefon na początek dnia.

Czytaj także: Nie odpisujesz, ale wciąż czekasz. Jak telefon zajmuje uwagę.

Źródła

[1] McLaughlin B., Gotlieb M.R., Mills D.J. (2023; publikacja online 2022), „Caught in a Dangerous World”, Health Communication, 38(12), 2687–2697. Badanie ankietowe dotyczące konsumpcji wiadomości i dobrostanu; zależność nie przesądza o przyczynowości. Przejdź do źródła.